Niedawno rozważaliśmy potęgę słowa. Jednak żadne, nawet to najdosadniejsze, nie plami tak trwale jak przelana krew. Zwłaszcza niewinna. I nie chodzi tu wcale o znamię mordercy rodem z czoła Balladyny. Chodzi o piętno, które będzie unosić się nad przyszłymi pokoleniami i stworzy wieżę Babel uniemożliwiającą porozumienie.
niedziela, 23 kwietnia 2017
czwartek, 20 kwietnia 2017
Szwedzka elita na polskich papierach - Krystyna Naszkowska "Wygnani do raju. Szwedzki azyl" [RECENZJA]
Z Polski uciekli pod koniec lat 60. przed antysemickimi prześladowaniami. W Szwecji zostali lekarzami, reporterami czy profesorami. Wydaje się, że kariery części z 15 tysięcy marcowych emigrantów dzięki wyjazdowi nie mogły potoczyć się lepiej.
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Reportaż idealny - Agnieszka Wójcińska "Reporterzy bez fikcji" [RECENZJA]
piątek, 7 kwietnia 2017
„Nic tak nie plami jak atrament” [REFLEKSJA NAD SENTENCJĄ]
Co boli mocniej, prawy sierpowy czy kąśliwe słowo, w dodatku opublikowane? Zdecydowanie to drugie. Zwłaszcza, że na ranę zadaną piórem nie znajdziemy maści. Niejednemu przyjdzie żyć z nią jak z blizną – na wieki.
poniedziałek, 27 marca 2017
Piętnaście twarzy Ameryki Łacińskiej - Maria Hawranek i Szymon Opryszek "Tańczymy już tylko w Zaduszki" [RECENZJA]
Zdaniem Marii Hawranek i Szymona Opryszka w Europie panuje przekonanie, że Amerykę Południową można streścić w trzech słowach: niebezpieczny, biedny, egzotyczny. Swoją podróżą dowiedli, że to jedynie część prawdy, a lektura książki nadaje tym określeniom nowych znaczeń.
wtorek, 21 marca 2017
„Tu, w Kolumbii, mamy taki brzydki zwyczaj, że jak ktoś umrze, to cała rodzina się zbiera [...]" [REFLEKSJA NAD SENTENCJĄ]
„Tu, w Kolumbii, mamy taki brzydki zwyczaj, że jak ktoś umrze, to cała rodzina się zbiera. Po co? Rodzina powinna się spotykać z różnych okazji, ale za życia!”
sobota, 18 marca 2017
Ucieczka w lepsze życie - Krystyna Naszkowska "Wygnani do raju. Szwedzki azyl" [W TRAKCIE LEKTURY]
Konieczność migracji z powodu prześladowań wydaje się nam czymś okropnym. Tak było w Polsce 1968 roku podczas antysemickiej nagonki. Jednak rozmówcy Krystyny Naszkowskiej dowodzą, że mogła to być ucieczka w lepsze życie.
czwartek, 16 marca 2017
„W byciu człowiekiem najpiękniejsze jest poznanie innego człowieka, którego oczami możemy spojrzeć na to, co widzimy od dawna[...]" REFLEKSJA NAD SENTENCJĄ
„W byciu człowiekiem najpiękniejsze jest poznanie innego człowieka, którego oczami możemy spojrzeć na to, co widzimy od dawna. Jego oczy patrzą dla nas. Dostrzegają rzeczy, których nie mogły dostrzec nasze. Ktoś znajduje nowe znaczenia tego, co zaliczyliśmy już do oczywistości”


